ZAMEK W ŚWIECIU
czyli po środku niczego, chociaż przy drodze.
Wzmiankowany po raz pierwszy w 1325 roku jako Svete gmach należał do systemu obronnego okręgu Kwisy, zabezpieczając szlak handlowy łączący Śląsk z Łużycami.
14 May 2008 10.18.06
ZAMEK CZOCHA w Leśnej
Zamek Czocha wzniesiono z inicjatywy króla czeskiego
Wacława II w XIII wieku jako twierdzę obronną. Położony jest malowniczo
na granitowo-gnejsowym wzgórzu w dolinie rzeki Kwisy. W XVI wieku
został przebudowany ze średniowiecznej warowni obronnej na okazałą
rezydencję renesansową. Wielki pożar z 1793 roku zniszczył cześć
budowli. Długo musiano czekać na powrót do dawnej świetności. Dopiero w
1909 roku zamek nabywa drezdeński przemysłowiec Ernest Gütschow, który
powierza wykonanie przebudowy i modernizacji całego obiektu znanemu w
ówczesnej Europie architektowi Bodo Ebhardtowi, dzięki któremu Czocha
stała się jednym z najpiękniejszych zabytków Dolnego Śląska itd.
Jestem taka rozbawiona po weekendzie że na własną notkę nie mam głowy. Wybaczcie.
do niedawna jeszcze łóżko to było śmiertelną pułapką. Gdy gospodarz chciał się pozbyć żony lub gościa to w nocy u wezgłowia łoża otwierała się klapa, łóżko przechylało się i nieszczęśnik leciał 16m. w głąb lochu. Podobno to zasypali a łóżko można wynająć za 500 zł za noc. Ja bym nie ryzykowała... ;)
Ponadto Komnata Książęca, która była swego czasu własnością pani zamku posiada schowek dla kochanka :) Podobno przyzwoity mąż nigdy tam nie zaglądał, a gdy przestawał być przyzwoity to uruchamiał zapadnię łóżka :)
To nie wszystko. Drzwiczki które widzicie były wejściem do łoża dla męża gdy mu już żona je wygrzała, a on przyszedł i zapukał "nie palcem" jak kulturalnie określiła pani przewodnik ;)
To są oryginalne sanitariaty ostatniego właściciela zamku Ernsta Gutschowa. To coś obok sedesu to jakuzzi. Wszystko nadal działa choć ma sto lat.
Zalew Leśniański, posiada zapory w dwóch stron.
12 May 2008 10.18.06
NOWOGRODZIEC
Gdy już uszczęśliwieni niemiecką benzyną pod sam korek wyjechaliśmy z Bolesławca, poczuliśmy że i nam sie wypas należy. Zatrzymaliśmy się w miasteczku Nowogrodziec które niedawno obchodziło 770-lecie nadania praw miejskich, przez Henryka Brodatego.
Nowogrodziec był na przestrzeni wieków własnością książąt legnickich, głogowskich, świdnicko-jaworskich. Obecnie zapewne rządzi się sam i sprawia wrażenie peryferyjnego i zapomnianego.
Warto obejrzeć kościół św. Piotra i Pawła który ma historie dłuższą od miasteczka, riuny klasztoru Magdalenek z XIII wieku i pizzerię na Rynku gdzie można dość dobrze zjeść za śmieszne pieniądze.
9 May 2008 10.18.06
BOLESŁAWIEC I WIADUKT
Bolesławiec ma podobno rynek ze średniowiecznym układem ulic i mury obronne. Nie wiem, nie widziałam.
Ma także fabrykę ceramiki w kropeczki. Widziałam, ceramikę, nie fabrykę.
Mają też XIX w. wiadukt kolejowy. Obiekt w całości wykonany jest z kamienia. Jest jednym z najdłuższych tego typu wiaduktów w Polsce i w Europie.
Bardzo ładny, a zaraz za nim jest rondo przy którym stoi stacja benzynowa Orlen z paliwem 95 za 4,26. Najtaniej od samej Warszawy.
Wiadukt kolejowy w Bolesławcu. Długość: 490 m. Wysokość: 26 m. Szerokość: 8 m. Ilość przęseł: 35.
8 May 2008 10.18.06
OLEŚNICA I ZAMEK
Oleśnica k. Wrocławia była naszym pierwszym przystankiem i noclegiem. Pierwotny zamiar był inny. Mięliśmy dojechać dalej, ale w okolicach wsi Syców pękła nam opona i przez godzinę mięliśmy z nią cyrk bo koło nie chciało za skarby świata zejść. Zapiekło się i koniec. Wysłałam w końcu Najlepszego z Mężów (NzM) do jedynego w szczerym polu gospodarstwa. Wrócił z młotem i dwa pieprznięcia w felgę rozwiązały problem.
Spaliśmy w hoteliku robotniczym (trzypiętrowa chałupa na osiedlu domków) gdzie niemożebnie śmierdziało papierosami. Nie polecam.
Zamek oleśnicki choć z zewnątrz interesujący, nic turystom nie proponuje. W jego wnętrzach swoją siedzibę ma Ochotniczy Hufiec Pracy. Serio.
Do czego służy OHP w dzisiejszych czasach? Tanie siły robocze? Formacje resocjalizacyjne? Miasto Oleśnica poprzez historię architektury regionu usiłuje przeciwdziałać marginalizacji i wykluczeniu społecznemu młodzieży?
Po obejściu zamku dookoła można spróbować wejść na dziedziniec. Nam sie to nie udało i nie uśmiechało. Poszliśmy zatem na Rynek, który jest wyremontowany, czysty i ładny, ale sam w sobie to trochę mało dla turysty, który napewno zechciał by obejrzec coś na zamku, choćby puste komnaty i zostawić miastu za to parę złotych.
5 May 2008 10.18.06
WRÓCIŁAM
i jestem chora.
Wyjechałam z chrypką, ale to drobnostka nie warta uwagi, tyle że każego nastepnego dnia było mi gorzej. Mam tak silny suchy kaszel, że potrafi mnie męczyć przez kilka godzin! bez przerwy. Nie śpię przez to od 4 dni, bo najgorzej mi jak leżę. Pierwszy raz w życiu mam taką dziwną infekcję. Nie mam gorączki, a katar ustępuje wraz z kaszlem po zażyciu tabletki przeciwbólowej! Co ma jedno do drugiego nie pojmuję.
Wycieczka była bardzo udana. Odwiedziliśmy ok. 12 zamków. Pogodę mieliśmy o wiele lepszą niż była w Warszawie.
Ide się położyć bo chwilowo mnie nie dusi.
Jestem biedna i powinno Wam być mnie żal, czego wyrazu spodziewam się w komentarzach... jak wstanę to sprawdzę ;)
4 May 2008 10.18.06
MAJOWY WEENEND
czas zacząć, bo jak nic dziad przeleci i będzie dupa z tyłu.
Jedziemy na Dolny Śląsk i mamy w planie zwiedzić ze 30 zamków, począwszy od Czochy w Leśnej, a skończywszy na niewiadomo czym, ale przed Gliwicami. Granicą od północy będzie A4.
Życzę sobie i Wam dobrej pogody do końca tygodnia, a gdy wrócę to zasypię Was zdjęciami i opisami. Pa.
Przypomniałam sobie że mam ciekawe zdjęcia, przedstawiajace cmentarz ewangelicki na Kępie Tarchomińskiej.
Dodam tylko że w tej chwili nie jest już w granicach prywatnej posesji i można bez problemu do niego dojść. Warunek jest jeden, trzeba wiedzieć gdzie to jest, a jest w głębi działki leżącej vis a vis Jupitera. Ci którzy wypijają tam 'Wisłę' piwa i wygrzewają twarz do słońca już wiedzą, a kto tam nigdy nie był, to łatwo pozna.
27 Apr 2008 10.18.06
SERCE Z PLEŚNI
Spleśniał mi dżem (niskosłodzony, to dlatego).
Wykwitło na nim piekne, puchate serce z malutką 'ranką' z prawej strony.
Nie wiem jak mam to rozumieć.
25 Apr 2008 10.18.06
Stacja metra SŁODOWIEC
wczoraj mocą urzędu, ale chyba bez kropidła została udostępniona gawiedzi, poszłam więc i ja.
Pierwsze wrażenie wyśmienite! Jest gustownie i estetycznie. Nie wiem kto ją projektował ale nie miał w sobie zadęcia jak ten sławny, co spieprzył dokumentnie stację Plac Wilsona. Jak widzę te płyty pilśniowe i nieproporcjonalne główki kolumn utrzymujące sufit niczym sen pijanego to się denerwuję. By the way...
Stacja Słodowiec jako druga ma układ centralny i jeśli mnie słuch nie myli to tak ma być do Młocin.
Panie i Panowie - podziwiajcie!
na koniec troche detalu architektonicznego
ci sami co w Muzeum Powstania, normalnie czuję się osaczona ;)
Przepraszam za jakość, robione telefonem.
24 Apr 2008 10.18.06
ZORZA POLARNA
śniło mi się że byłam w Środkowej Anglii i widziałam niesamowitą zorzę polarną
robiłam jej oczywiście zdjęcia :)
przez ten sen zrodziła się we mnie ciekawośc, czy w tym rejonie jest to możliwe?
obrazek pobrany z tej strony bo rzecz jasna, żadnej zorzy na żywo w życiu nie widziałam, a szkoda.
23 Apr 2008 10.18.06